Posts tagged with nowe-media

Migracja z Ghosta do Pagecorda

Rok temu zamieniłem Substacka na Ghosta. Teraz zamieniam Ghosta na Pagecorda. Ktoś powie, że mam za dużo wolnego czasu. Ale prawda jest zupełnie inna. Mam mniej czasu na pisanie niż chciałbym mieć. Mniej niż kilka lat temu, gdy zaczynałem ten projekt. A platformy, na których kolejno publikowałem, doskonale to uwidaczniały.

O powodach, dla których przeszedłem z Substacka na Ghosta już pisałem. Nie będę się powtarzał. Odsyłam do tamtego tekstu. Ale dlaczego zamieniam Ghosta na Pagecorda? Uwielbiam Ghosta. Jest piękny wizualnie, ma bardzo przemyślane funkcje, przepiękne szablony. Jest też kombajnem, który zawsze kusił wielością opcji. A ja zazwyczaj nawet nie mam kiedy pisać (choć chęci nie brakuje). Nie mówiąc o reszcie. Dlatego uznałem, że nie ma sensu płacić za infrastrukturę setki złotych rocznie tylko po to, aby opublikować kilka tekstów na przestrzeni 12 miesięcy i mieć do dyspozycji setki opcji i ustawień, z których nigdy nie skorzystam, bo mój minimalistyczny projekt ich nie potrzebuje.

Czytaj dalej…

Substacku, dokąd nas prowadzisz?

Droga, którą wybrał Substack, może nie być do końca tą, którą twórcy serwisu obiecywali pierwszym użytkownikom szukającym przestrzeni do pisania. Co to może oznaczać?

Substack powstał w 2017 jako platforma wydawnicza skupiona na dostarczeniu funkcji pozwalających stworzyć w kilku krokach newsletter. Zasadniczo do dzisiaj ta idea przyświeca twórcom serwisu. Rozrósł się on jednak na tyle, że z narzędzia do prowadzenia newslettera zamienił się w platformę do publikacji i promocji treści.

Czytaj dalej…

Dlaczego zamieniłem Substacka na Ghosta?

Kiedy wysyłałem w świat pierwsze wydanie newslettera, wszystko wyglądało zupełnie inaczej. 15 lutego 2021 roku. Środek pandemii. Pamiętam jak dziś, że przyglądałem się rywalizacji newsletterów z podcastami i temu, która z tych form dystrybucji treści wysunie się na prowadzenie.

Moją pierwszą platformą do wysyłania newslettera było Revue - holenderski CMS kupiony później (i zabity) przez Twittera. Stamtąd przeniosłem się na Substacka. Wówczas była to naturalna kolej rzeczy. Tysiące ludzi migrowało właśnie tam, a Substack rósł i ewoluował. Od tamtej pory zmienił się znacząco przeradzając się ze zwykłej platformy do prowadzenia newslettera w - moim zdaniem - "zamknięty ogród" na wzór mediów społecznościowych należących do wielkich korporacji.

Czytaj dalej…

Od marek instytucjonalnych do osbistych

Pojęcie "anchorman"/"anchorwoman" lub "anchor" jest ogólnie znane przedstawicielom świata mediów, ale pewnie nie tylko im. To osoba prowadząca zazwyczaj program informacyjny - silna osobowość, marka, człowiek wzbudzający zaufanie (choć czasami można napotkać również negatywne opinie na ten temat).

Termin został użyty po raz pierwszy w mediach prawdopodobnie pod koniec lat 40. XX wieku, a wszedł do powszechniejszego użycia na początku lat 50. W późniejszym czasie ze słowem "anchor" (zwłaszcza w USA) kojarzono m.in. Waltera Cronkite'a, Dana Rathera (obaj z CBS), Petera Jenningsa (ABC) czy Toma Brokawa (NBC).

Czytaj dalej…

Wertykalne wideo przyciąga jak magnes

Bardzo ciekawy casus opisano w What's New in Publishing, który prezentuje działania narcity.com - serwisu informacyjnego i podróżniczego z Ameryki Północnej. Wydawca postanowił powalczyć o zatrzymanie młodych widzów z... mediami społecznościowymi. Wyzwanie to dość karkołomne, ale - jak się okazuje - możliwe do zrealizowania i to z korzyścią dla medium.

Postawiono na wertykalne wideo, które trafia do milenialsów i pokolenia Z, a więc do osób, które - jak wynika z badań - mają czas skupienia na poziomie odpowiednio 12 i 8 sekund. (przerażające i zarazem fascynujące)

Czytaj dalej…

Biuletyn wart 75 milionów dolarów

Ile może być wart newsletter? Mój pewnie w tej chwili niewiele. Ale jest pewien amerykański, który wyceniono na 75 mln dol. To Morning Brew - założony w 2015 roku przez dwóch studentów Uniwersytetu Michigan (Austina Riefa i Alexa Liebermana) z myślą o czytelnikach w podobnym wieku.

Jak to czasami w USA bywa, od pomysłu się zaczyna, a na biznesie kończy. I to niemałym, bo dzisiaj Morning Brew zatrudnia ponad 100 pracowników, a biuletyn dociera regularnie do ponad 3,2 mln subskrybentów.

Czytaj dalej…

"Stuff" zrezygnował z Facebooka

Kiedy wiele mediów rozpacza z powodu niepewnej sytuacji związanej z platformami technologicznymi w kontekście dziennikarstwa, największe nowozelandzki koncert medialny - Stuff - zrezygnował z korzystania z Facebooka.

What I would say is that it hasn’t been disastrous, by any means. Our direct traffic has gone up and our search traffic has gone up. Also interestingly, Facebook as a proportion of our overall referrals has only fallen from about 18-19 per cent to around 10-11 per cent, and that’s due to people who are still sharing our content on the platform themselves as opposed to us posting.

Czytaj dalej…

Facebook zablokował dziennikarstwo w Australii

"Obyś żył w ciekawych czasach" - mówi stare chińskie przysłowie. No i przyszło nam żyć. Dziennikarstwo nie ma łatwo. Właśnie wkroczyło (trochę dzięki sobie, trochę dzięki politykom) na ścieżkę wojenną z big techami. Facebook i Google nie chcą płacić wydawcom za korzystanie z linków do artykułów publikowanych w mediach. Australijski rząd chce zmusić wielkie firmy technologiczne do płacenia poprzez wprowadzenie nowych przepisów.

Mark Zuckerberg w minionym tygodniu pozwolił na zablokowanie możliwości dodawania linków do tekstów z australijskich portali.

Czytaj dalej…