Na koniec zostańmy przy prasie, ale przenieśmy się do Wielkiej Brytanii. Polecam lekturę artykułu Zawstydzające początki tygodnika „The Economist”, który ukazał się w Obserwatorze Finansowym. Jego autorem jest Aleksander Piński. A właściwie jest on autorem recenzji książki "Liberalism at Large: The World According to the Economist" autorstwa Alexandra Zevina.
To lektura otwierająca oczy, prezentująca wstydliwą przeszłość najważniejszego tygodnika ekonomicznego świata, ogromną siłę opiniotwórczości i opis czasów, w których przyszło mu istnieć oraz być rozwijanym.
Na zachętę dwa cytaty:
Najpopularniejsze obecnie ekonomiczne pismo świata – brytyjski magazyn „The Economist” – w początkach swojego istnienia protestowało przeciwko ustawowemu ograniczaniu liczby godzin pracy dzieci do dwunastu godzin dziennie. Tygodnik oburzał się na darmową edukację dla ubogich, nawet jeżeli finansowali ją filantropi.
Redaktorom pisma nie podobał się bojkot produktów wytwarzanych przez niewolników, a nawet kupowanie przez brytyjski rząd jedzenia umierającym z głodu Irlandczykom. Opisuje to Alexander Zevin w książce „Liberalism at Large: The World According to the Economist” („Liberalizm na wolności: świat według tygodnika «The Economist»”).