Jakość, a nie ilość
Przejście z modelu opartego na reklamach na taki, który zakłada udostępnianie treści subskrybentom to nie jedyne wyzwanie mediów w cyfrowym świecie. Po przejściu tej transformacji pojawiają się kolejne wyzwania, równie ważne, bo świadczące o przyjętej filozofii funkcjonowania takiego modelu.
Może coś na ten temat powiedzieć Nicholas Thompson, CEO The Atlantic - liczącego 160 lat miesięcznika. Jego przedstawiciele zapowiedzieli we wrześniu, że chcą osiągnąć w 2022 roku pułap miliona subskrybentów (dzisiaj około 750 tysięcy). Właśnie zmienili cel.
Wątpię, czy do końca 2022 roku osiągniemy milion subskrybentów. To była prawdopodobnie przesada stworzona w oparciu o trajektorię czytelnictwa wiadomości na podstawie wyników z czasów Trumpa. Jestem mniej zainteresowany zdobyciem miliona subskrybentów, niż osiągnięciem 50 milionów dolarów przychodu od czytelników. Mam nadzieję, że jeśli nie w tym roku, to w następnym.
Wyjaśnienie: Czasy Donalda Trumpa na stanowisku prezydenta USA charakteryzowały się tym, że prasa była trochę częściej czytana w związku z ciekawością dotyczącą tego, co dzisiaj zrobił albo powiedział przywódca najważniejszego kraju świata. A - jak pamiętamy - kontrowersji było mnóstwo. Niemal codziennie.
Zwrot uwagi na pieniądze jest w przypadku The Atlantic o tyle istotny, że medium przynosi straty. Odwrócenie tego trendu stało się sprawą nadrzędną. Większa kwota zebrana od subskrybentów ma w tym pomóc.
Ważną wskazówką dla mediów w Polsce może być sposób podejścia przez Thompsona i jego medium do newsletterów, co można też w konsekwencji przełożyć na sposób postrzegania przez niego mediów społecznościowych.
Dzięki biuletynom nie jesteś uzależniony od algorytmu Twittera. Nie jesteś zależny od funduszy venture capital. Po prostu jesteś zależny od siebie. Wiele osób postawiło swoją karierę na Clubhouse. Weszli całkowicie na tę platformę, która stała się ogromna i wyglądało to na świetny ruch. A później zrobiło się okropnie.
Wyjaśnienie: Clubhouse nagle wyhamował, a Twitter szybko uruchomił Spaces - usługę audio właśnie na wzór Clubhous'a. Trudno walczyć z taką konkurencją. To oczywiście tylko jeden z powodów. Głębsza analiza wykazałaby zapewne kilka innych.