W RPA powstaje 30-stronicowy tygodnik, który nie ukazuje się drukiem. Zaskakujące? W dzisiejszych czasach ani trochę. Ale nasze podejście do tego medium może się zmienić po uświadomieniu sobie, że to wydawnictwo nie ukazuje się też w formie elektronicznej publikowanej np. na stronie internetowej. "Zatem gdzie?" - zapytacie. Otóż na WhatsAppie, Telegramie, Signalu i w skrzynce mailowej.
The Continent tylko na WhatsAppie ma ponad 15 tys. subskrybentów, a to dopiero początek. W The Fix, który opublikował historię tej gazety, czytamy:
Według wewnętrznych badań przeciętny subskrybent wysyła gazetę do co najmniej 7 kontaktów, tworząc społeczność ponad 100 tys. konsumentów tygodniowo. Chociaż rzeczywista liczba może być znacznie większa.
Liczby i sposób dystrybucji to jedno. Ważniejsze jest jednak to, dlaczego twórcy The Continent zdecydowali się na takie rozwiązanie. I tu z odpowiedzią przychodzi - co też raczej nie może być zaskoczeniem - polityka.
Ten model abonamentowy wydaje się być wysoce odporny na autorytarne naciski. Działanie na niezależnej platformie szyfrującej wiadomości sprawia, że zamknięcie tygodnika jest prawie niemożliwe.
No tak, bo która władza zdecyduje się na wyłączenie sieci telekomunikacyjnej w kraju albo w jej części? A przecież właśnie dzięki dostępowi do numerów telefonów można korzystać z WhatsAppa czy Signala.
Ciekawostka: Chcąc ograniczyć wykorzystywanie WhatsAppa do rozsyłania spamu, można wysłać wiadomość tylko do 256 osób w ciągu godziny. To oznacza, że dystrybucja tygodnika do 15 tys. subskrybentów trwa - jak mówi redaktor naczelny The Continent - niemal cały weekend.
Polecam rozmowę przeprowadzoną z Simonem Allisonem, który stoi na czele tego medium. Znajdziecie ją w serwisie The Fix.
Impossible to shut down: The WhatsApp distribution model developed by African media