W Hiszpanii powstaje nowy projekt dziennikarski - Relevo. To medium, które (oceniając przez pryzmat tradycyjnego modelu dziennikarstwa) jeszcze nie wystartował. Nie ma bowiem serwisu informacyjnego w postaci strony www. Są jednak kanały na Twitterze, Instagramie, TikToku i Twitchu. To właśnie tam grupa ok. 40 osób z Jesúsem Carrerą i Germanem Frassą na czele tworzy coś nowego głównie dla młodych.
Ismael Nafría przepytał jednego z twórców tego tworzącego się serwisu. Dlaczego rozpoczął od wejścia w świat social mediów, a nie od standardowej strony internetowej z newsami? Jak się okazuje, będzie ona odpowiedzią na potrzeby młodych odbiorców, którzy nie odnajdują się we właściwy sposób w tradycyjnym modelu dziennikarstwa sportowego (Relevo będzie serwisem sportowym).
Dzięki rozmowom, które prowadzimy z użytkownikami, zrozumieliśmy, że platformy społecznościowe nie są uzupełnieniem. Powinny być traktowane na równi z siecią. Wejście najpierw w sieci (społecznościowe - przyp. aut.) jest sposobem na zagwarantowanie tego. Zdajemy sobie sprawę z ryzyka, są to przestrzenie, których nie kontrolujemy. Ale istnieje strategiczna część publiczności, która nie nawiązuje już bezpośrednich relacji z mediami. Jeśli chcemy na nich liczyć, musimy im towarzyszyć tam, gdzie są.
Pamiętam sprzed lat pewien niszowy projekt blogowy w Polsce, który polegał na tym, że artykuły na nim publikowane można było czytać jedynie przez czytnik RSS. Na stronie internetowej nie były widoczne. Pełniła ona rolę czegoś na kształt landing page'a, a nie zbioru tytułów i zajawek ze zdjęciami, jak to zwykle ma miejsce dzisiaj. Później zostało to zmienione i treści można było czytać również w tradycyjnej formie.
Wskazuję ten przykład jako ciekawostkę. German Ferris natomiast nie traktuje swojego projektu w taki sposób. Jest to co prawda pewien rodzaj poligonu doświadczalnego, ale obliczony na osiągnięcie zamierzonych celów, a nie luźne podejście do eksperymentu. Zdaje się, że Argentyńczyk, który od ponad 20 lat żyje i pracuje w Hiszpanii, zauważył pewną niszę i szuka sposobu na dotarcie do młodych odbiorców w kontekście konsumpcji treści dziennikarskich.
Jak będzie wyglądać strona internetowa Relevo?
Zawsze mówię, że najważniejszą funkcjonalnością produktu dziennikarskiego jest jego zawartość. To będzie zabójcza funkcja. Strategia oparta na potrzebach, które wykrywamy u odbiorców i o których rozmawialiśmy wcześniej.
Powstanie strona internetowa, która będzie bardzo łatwa w użyciu i zrozumiała, z wzorcami użytkowania inspirowanymi obecnymi platformami cyfrowymi, a nie modelami mentalnymi odziedziczonymi z papieru. Będzie miała dwie prędkości: jedną do bardzo szybkiej konsumpcji (treści - przyp. aut.) na pierwszej stronie, aby być na bieżąco z wiadomościami sportowymi, co jest niewyczerpane, a drugą wolniejszą dla artykułów, aby użytkownik mógł zagłębić się w to, co go interesuje. Ciężko pracujemy również, aby zapewnić lepsze wrażenia reklamowe, usuwając natrętne formaty i integrując elementy w bardziej organiczny sposób.
Rozmowa Ismaela Nafríi z Germanem Frassą jest dostępna w jednym z wydań jego newslettera Tendienci@s. Została przeprowadzona w języku hiszpańskim. Warto jednak poświęcić czas na przetłumaczenie jej, bo wnosi sporo wartości i spostrzeżeń, które zdecydowanie powinny wybrzmieć nie tylko w krajach hiszpańskojęzycznych, ale również w Polsce.
Można z niej wyciągnąć ważne wskazówki dotyczące budowania produktu i zarządzania nim, tworzenia zespołu (bardzo ważne w kontekście próby dotarcia do młodych) czy oceny rynku pod kątem sposobów dotarcia do odpowiednich grup docelowych.
O Relevo przeczytacie też więcej u Mar Manrique w newsletterze Fleet Street pod tym linkiem. Opisuje ona, jak ma wyglądać podział obowiązków w redakcji, jak ważną rolę odgrywają młodzi dziennikarze z pokolenia Z, którzy mają za zadanie trafić z przekazem do rówieśników, a także, jaką rolę będą pełnić bardziej doświadczeni koledzy z redakcji.