Nie wiedzą, że żyją "na pustyni"

Naukowcy z University of Texas w Austin poddali badaniu mieszkańców tzw. "pustyń informacyjnych", a więc obszarów USA, na których rynek medialny właściwie zamarł.

Okazało się, że osoby mieszkające na terenach sklasyfikowanych właśnie jako tego rodzaju "pustynie" nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, że żyją na takim obszarze. Co ciekawe, dzięki korzystaniu z Facebooka mają wrażenie, że nie zostali odcięci od lokalnych informacji. Ale wiemy przecież doskonale, że Facebook to nie dziennikarstwo.

W artykule autorstwa Jessici Collier i Emily Graham czytamy:

Przeprowadziliśmy ankietę wśród 1 007 mieszkańców mieszkających w regionach o kodach pocztowych, które we wcześniejszych badaniach zostały sklasyfikowane jako pustynie informacyjne.

Kiedy zapytaliśmy ich, jak bardzo zgadzają się lub nie zgadzają, że ich „społeczność jest pustynią wiadomości”, 45,6% nie zgodziło się lub zdecydowanie się nie zgodziło, mimo że ich społeczność pasuje do definicji pustyni wiadomości.

Wyniki badańEven in “News Deserts” People Still Get News

Czytając podsumowanie tych badań, przypomniał mi się artykuł z listopada 2022 roku opublikowany w The Progressive Magazine zatytułowany “Revitalizing America’s News Deserts“. Czytamy w nim:

Ponad jedna piąta populacji Stanów Zjednoczonych – około 70 milionów Amerykanów – mieszka na obszarze, gdzie dostęp do lokalnych wiadomości jest niewielki lub żaden.

Smutna historia, ale warto ją poznać, żeby spróbować zrozumieć i działać, a najlepiej zapobiec. Niewykluczone, że podobne zjawisko na mniejszą lub większą skalę wystąpi wkrótce w innych krajach w tym w Polsce. Drożejące usługi związane z drukiem, produkcją papieru, dystrybucją, spadające czytelnictwo prasy… Problemy się piętrzą.