O automatyzacji pracy w mediach rozpisuje się też Poynter. Seth Smalley zastanawia się, czy automatyzacja jest przyszłością fact-checkingu. Za przykład podaje m.in. brytyjską organizację Full Fact:
Już niedługo pod twarzami polityków i ekspertów debatujących w telewizji mogą migać paski z informacjami sprawdzanymi w czasie rzeczywistym, a wszystko to przeprowadzane przy minimalnym udziale człowieka.
Brytyjska organizacja weryfikująca fakty, Full Fact, wdraża formy zautomatyzowanego sprawdzania faktów od 2013 roku. Placówka korzysta z wersji alfa trzech zautomatyzowanych narzędzi, które współpracują ze sobą w celu wykrywania i kategoryzowania roszczeń w czasie rzeczywistym. Porównują je z istniejącymi weryfikacjami faktów, a nawet wyświetlają odpowiednie dane liczbowe dla twierdzeń statystycznych, aby pomóc osobom weryfikującym fakty szybko ocenić ich prawdziwość.
Chociaż narzędzie jest na razie głównie wewnętrzne, Full Fact współpracuje z innymi organizacjami weryfikującymi fakty, aby rozszerzyć jego użycie na różne języki, regiony i kultury.