Czy Twoje medium jest już na TikToku? Albo... czy wreszcie jest na TikToku? Wiele telewizji, stacji radiowych, serwisów internetowych, gazet, ale przede wszystkim dziennikarzy prężnie funkcjonuje w tym wciąż nowym środowisku. Ale jest jeszcze ogromna liczba marek w świecie mediów, które wzbraniają się jak mogą przed wejściem w ten świat.
Nie dziwi mnie to, bo TikTok jest zupełnie innym środowiskiem, niż Instagram, Facebook czy LinkedIn. To medium osobowości, a do tego nadal zdominowane przez pokolenie Z, a więc urodzonych w latach 1995-2010. I właśnie to jest ogromnym wyzwaniem mediów - zrozumienie, jak dotrzeć do młodzieży. Kiedyś usłyszałem wypowiedź, która zapadła mi w pamięć. Nie zacytuję jej dokładnie, ale chodziło o to, że nie dotrze się do tej grupy mówiąc o niej. Dotrze się poprzez bycie jej częścią.
Joseph Cummins z journalism.co.uk napisał ciekawy artykuł zatytułowany Why do news publishers struggle to embrace TikTok?, w którym czytamy m.in.:
Daily Mail to wydawca, który wydaje się radzić sobie lepiej na TikToku niż na Instagramie, przyciągając 3,5 miliona obserwujących na pierwszym i 1,4 miliona na drugim. Chociaż filmy prowadzone przez prezentera są wykorzystywane na obu platformach, treści prezentowane wyłącznie na TikToku są znacznie bardziej natywne dla platformy, co prawdopodobnie jest motorem jej sukcesu.
Ten przykład został zestawiony z CNN i reporterem tej stacji Maxem Fosterem.
CNN - drugie co do wielkości anglojęzyczne konto informacyjne na Instagramie (16,4 miliona), ma zaledwie 38 tysięcy obserwujących na TikToku. Tymczasem Max Foster (dziennikarz CNN) ma ponad 480 tysięcy obserwowanych na TikToku, a więc 12 razy więcej niż serwis informacyjny, dla którego pracuje.
Moim zdaniem najważniejszym komentarzem do tych dwóch przykładów są słowa Matta Navarry - znanego z dużej aktywności na Twitterze konsultanta w dziedzinie mediów społecznościowych i autora newslettera (Geekout).
Treść tych, którzy radzą sobie dobrze, jest znacznie bliższa i bardziej podobna do treści natywnych. Jest to rodzaj treści, na którą można spojrzeć i powiedzieć: "wygląda i brzmi jak wideo z TikToka".
Według niego to właśnie twórcy stosujący tę metodę, odnoszą sukces w tym serwisie.
Kto jednak porówna chociażby treści z Daily Mail oraz CNN, łatwo zorientuje się, że w tych "natywnych" niewiele jest tradycyjnego dziennikarstwa. To często emocje i rozrywka mocno odbiegające od głównego stylu przekazywania przez media informacji.