Czego możemy dowiedzieć się od założyciela "Iașul Nostru" Alexa Enășescu? James Breiner, autor biuletynu My News Biz, wypytał go m.in. o początki działalności, finansowanie, źródła przychodów, zasięg, rentowność i bolączki rumuńskich mediów. Rozmowa została też opublikowana za jego zgodą na stronie International Journalists’ Network.
Autor trafnie opisał zjawisko na rynku rumuńskich mediów, które praktycznie w skali 1:1 przedstawia też naszą rodzimą branżę:
Myślenie stojące za uruchomieniem lokalnego biuletynu było takie, że starsze lokalne media w naszym mieście tak naprawdę nie służyły już swoim odbiorcom. Nie tylko redakcyjnie, ale jako produkt, doświadczenie czytania lokalnych wiadomości w Internecie było i nadal jest strasznym bałaganem wypadków samochodowych, plotek politycznych i natrętnych reklam.
Uważam, że pozostawiło to lukę dla innego rodzaju lokalnego dziennikarstwa – bardziej konstruktywnego i podnoszącego na duchu, ale także z uwagi na ograniczony czas i uwagę publiczności.
Wywiad nie przedstawia historii sukcesu wizjonera młodego pokolenia, który “poszedł na swoje” i teraz odcina kupony zarabiając na dziennikarstwie nowego typu. To raczej opis drogi, jaką pokonał Alex, a która zdecydowanie nie była i nie jest usłana różami.
Poznajemy też rumuńskie zderzenie dziennikarstwa i polityki nieco od kuchni. Zdecydowanie nie jest to wzór do naśladowania w innych krajach. Doświadczenia Alexa i jego historia pozwalają nam jednak spojrzeć na polski rynek branży mediów właśnie przez pryzmat tamtejszego. To pouczające.
Lessons learned from creating a local news startup in Romania [IJNET]